Na wczorajszej sesji Rady Miejskiej w Kolbuszowej zapytałem kierownika krytej pływalni Fregata dwukrotnie:
1. Czy po pierwszych miesiącach funkcjonowania krytej pływali jesteśmy w stanie ocenić czy wynik finansowy będzie lepszy bądź gorszy od zakładanej w budżecie straty?
(W budżecie przewidziana strata oscyluje na poziomie 900 000 zł, jednak w rzeczywistości może być nawet dwukrotnie wyższa)
2. Jak przedstawia się obłożenie na pływali w stosunku do maksymalnej przepustowości obiektu?
W podobnym tonie pytał również radny Michał Karkut.
Kierownik ze spokojem wyjaśnił nam, że na razie nie jest najlepiej, a dochód z biletów wystarczył jedynie na opłacenie mediów, zaznaczając przy tym, że w miesiącach zimowych są zdecydowanie wyższe koszty.
Całą sytuacją oburzył się Burmistrz Marek Gil. Rzecz dla mnie niezrozumiała, bo jak Państwo widzą, w naszych zapytaniach nie pojawiło się nic złego. Burmistrz jednak w takiej sytuacji nie może spokojnie stać obok i twierdzi, że nie rozumiemy, jak cenną wartością jest zdrowie dzieci.
Michał zripostował, że wolno nam się pytać, a ja przekonałem wszystkich zgromadzonych, że zostałem źle odebrany przez Pana Burmistrza, bo moje zapytania nie były atakiem, lecz troską o przyszłość tego obiektu.
Burmistrz Gil nie zdaje sobie sprawy z tego, że od dłuższego czasu prowadzimy rozmowy, które spowodują wzrost frekwencji młodzieży szkolnej na basanie. Mamy na to pomysł i będziemy od niego oczekiwali wsparcia, a nie kiwania paluszkiem oznaczającego w moim odczuciu mniej więcej: od mojego basenu wara!
Dorian!
OdpowiedzUsuńMyślę, że trochę przesadzasz z tym "od mojego basenu wara!", mam wrażenie, że teraz to Ty źle interpretujesz słowa/czyny vice. Sam dobrze wiesz, że będąc w opozycji jedni krytykują drugich, choć wiadomym jest, że w niektórych sprawach macie podobne zdania. Ba! Zdarza się nawet wspólna koncepcja. Myślę, że powinieneś odciąć się od "szefostwa" opozycji i skupić się na pracy w komisji, której jesteś przewodniczącym. Nie twierdzę, że tego nie robisz, broń Boże! Myślę, że świetnie dasz sobie z tym radę, nabędziesz doświadczenia, zaufania. Nie uczestnicz jednak w tym "gównie", politycznych zagrywek, opluwaniu się. Jesteś młody, wykorzystaj potencjał. Kieruj się własnymi przekonaniami. Nie wzoruj się na starszym koledze Michale, jakże głupio i durnie sarkastycznym człowieku. Może i ma jakieś koncepcje, zresztą, jak każdy. Ale styl zachowania, wypowiedzi, lizanie dupska "szefostwu" jest po prostu prostackie, źle rzutuje na osobowość. Kiedyś z ciekawości zaglądnąłem na jego blog. Pomijam wątki muzyczne, literaturę, bo to ewidentnie dobrze. Ale z notek czysto politycznych wynika, moje, raczej nasze poglądy, pomysły są lepsze, najlepsze. A kto się nie zgadza, ten PiS-owiec itp itpd. No ale dość o tym Panu. To takie moje spostrzeżenie. I myślę, że gdzieś tam w środku wiesz, że jest ono w pewien sposób obiektywne, w większym, czy mniejszym stopniu. Życzę powodzenia i sukcesów w pracy, sporcie, muzyce.
Pozdrawiam
Staram się skupiać przede wszystkim na pracy tej Komisji, ale kiedy ktoś daje mi łeb pierwszy, drugi i n-ty raz, to nawet moja gruboskórność i cierpliwość się kończy. Uznałem, że przyszedł czas na głośniejsze wypowiedzenie prawdy. Staram się szanować wszystkich, bez względu na pochodzenie. Wiele razy powstrzymywałem się od powiedzenia tego, co naprawdę myślę, dla wspólnego dobra. W wierze i nadziei, że jakoś wszyscy dla Kolbuszowej się dogadamy. Wczoraj przelała się czara goryczy. Już nie wierzę w to, że się dogadamy, bo prywatne potyczki biorą górę nad samorządem. Moja powyższa opinia jest odważna, ale niestety - prawdziwa.
OdpowiedzUsuńDzięki za miłe słowa.
Pozdrawiam.
1.Fakt, prywatne potyczki biorą górę nad samorządem, błazenada z mandatem Gila to najlepszy dowód, że tak niestety jest. Czy taki "pomysł na miasto" długo jeszcze będzie trwać?
OdpowiedzUsuń2.A basen jest Fryca, pisał o tym w ulotce wyborczej, przecież nie kłamał?
3. Czekamy z niecierpliwością na popołudniowe - najlepiej piątkowe sesje Rady.
Pozdrowienia.
Ad.1. Ja mam na to inny pogląd.
OdpowiedzUsuńAd.2. Basen jest tak samo mój, Twój, Fryca, Gila jak i każdego Kolbuszowianina.
Ad.3. Będziemy męczyc Przew. Rady do skutku, ale póki co - jest nieugięty. To tylko jego suwerenna decyzja.
Ad 1. Nikt nie liczył na inną odpowiedź.
OdpowiedzUsuńAd 2. Fakt.
Ad 3. Ile razy i kiedy publicznie na sesji męczyliście Przew. Rady w tej materii? Jeśli prawdą jest męczenie, to: Czym Przew. argumentuje odmowę? Jakie argumenty wytyczacie Wy, zwolennicy sesji popołudniowych?
Dziękuję za odpowiedzi.