wtorek, 25 stycznia 2011

Odpowiem Koledze

Mój kolega radny, Michał Karkut, napisał na swoim blogu (mkarkut.blogspot.com) posta traktującego o kolbuszowskiej piłce. Muszę się zgodzić z Michałem, że fuzja Sokoła i Kolbuszowianki, to jedyne sensowne rozwiązanie w tej chwili. Jednak w piłkarskim bagienku tkwię uciarany po kolana od kilkunastu lat i doskonale wiem, że połączenie obu klubów rozwiąże tylko kilka problemów, ale nie daje żadnej gwarancji na III ligę. Połączenie budżetów Sokoła i Kolbuszowianki nawet w połowie nie zaspokoi finansowych potrzeb wobec standardów i kosztów uczestnictwa w wyższej klasie rozgrywkowej. Z pewnością poziom sportowy podniósłby się niebotycznie, ale awans do III ligi wiązałby się z takimi wydatkami, że "kasa" z gminy wystarczyłaby zaledwie na 4 miesiące. Seniorskie drużyny KKSu i Sokoła dysponować będą w tym roku łączną kwotą opiewającą na około 270 tyś. złotych. Tymczasem utrzymanie klubu w III lidze bez nadmiernego szaleństwa i przy rozsądnej polityce finansowej, to minimum 600 tyś. złotych rocznie. Skąd to wziąć? Czy nas stać? To trzeba poważnie przemyśleć.. Fuzja? Tak, ale do III ligi jeszcze daleko.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz